Kredyty bankowe – dochodzenie zwrotu nienaleznie pobranych oplat.

Obserwujemy w ostatnim czasie wzrost ilości wyroków, w których sądy, w sporach pomiędzy bankami a konsumentami, przyznają rację kredytobiorcom i zobowiązują banki do zwrotu nienależnie pobranych opłat. Dlatego też konsumenci, którzy zaciągnęli kredyty w ciągu ostatnich dziesięciu lat, coraz częściej domagają się zwrotu tych opłat i w wielu przypadkach odzyskują swoje pieniądze. Wynika to przede wszystkim z faktu, że umowy często były zawierane bez negocjacji z konsumentem i musiały być przez niego zaakceptowane w formie przedstawionej przez bank.

Umowa kredytowa należy do tzw. umów adhezyjnych tj. bank przy jej zawieraniu przedstawia konsumentowi gotowy wzorzec, na którego treść konsument bardzo często nie ma wpływu. Dlatego też, jeżeli w zawartej już umowie kredytu znajduje się postanowienie nakładające na kredytobiorcę któryś z poniższych obowiązków istnieje szansa na odzyskanie należności. Dlatego warto walczyć, aby odzyskać swoje pieniądze, pobrane przez bank nienależnie, a czasami też niezgodnie z prawem. Kwoty te, w przypadku kredytu hipotecznego opiewają często na kilkanaście tysięcy złotych.

Pierwszą opłatą, o której zwrot kredytobiorca może się starać, jest opłata pomostowa. Jest to rodzaj zabezpieczenia dla banku, jednak wyłącznie do czasu uzyskania przez bank wpisu hipoteki. Bank często pobiera wspomnianą prowizję już po prawomocnym ustanowieniu hipoteki. Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie o sygnaturze XVII AmC 143/10 uznał za niedozwoloną klauzulę: „Składka ubezpieczeniowa z tytułu ubezpieczenia pomostowego i niskiego wkładu własnego podlega zwrotowi na wniosek Kredytobiorcy proporcjonalnie do liczby pełnych miesięcy kalendarzowych, w których towarzystwo ubezpieczeniowe nie świadczyło ochrony ubezpieczeniowej.”. Ponadto Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 21 marca 2012 r. (sygn. akt VI ACa 1155/11) wskazał, iż za niedozwolone należy uznać postanowienia umowne przewidujące po stronie konsumenta obowiązek ponoszenia kosztów składki ubezpieczenia za każdy pełny miesiąc kalendarzowy, niezależnie od tego, czy kredytobiorca faktycznie korzystał z ochrony ubezpieczeniowej przez cały ten okres. Takie bowiem ukształtowanie treści postanowienia umownego w praktyce wyłącza możliwość dochodzenia przez konsumenta zwrotu składki ubezpieczenia za niewykorzystany okres ubezpieczenia, co stoi w sprzeczności z treścią art. 813 § 1 Kodeksu cywilnego. Dlatego też, w przypadku stwierdzenia takiej niezgodności, kredytobiorca ma szansę na odzyskanie nienależnie pobranej przez bank opłaty.

Banki bardzo często wymagają od konsumenta zawierającego umowę kredytu poniesienia dodatkowych kosztów umów ubezpieczenia zawieranych przez bank i na rzecz tego banku (w takiej sytuacji kredytobiorca nie jest stroną umowy ubezpieczenia ani też uposażonym). Kredytobiorca pozostaje względem ubezpieczyciela osobą trzecią, na którą bank „przerzuca” obowiązek poniesienia kosztów ubezpieczenia, a jednocześnie staje się osobą, w stosunku do której zakład ubezpieczeń może kierować roszczenie regresowe. Taka umowa ubezpieczenia w żaden sposób nie zabezpiecza interesu kredytobiorcy, choć to on, na podstawie umowy kredytowej, jest zobowiązany do pokrycia jej kosztów. Przedmiotowe postanowienie nakładające na konsumenta obowiązek poniesienia kosztów ubezpieczenia, przy jednoczesnym braku objęcia go ochroną ubezpieczeniową, nie tylko narusza jego interesy, ale także godzi w dobre obyczaje. Tym samym takie postanowienie umowy kredytu może zostać uznane za niedozwolone postanowienie umowne, o jakim mowa w art. 3851 § 1 Kodeksu cywilnego. Możliwość żądania przez kredytobiorcę opłacenia składek z tytułu umowy ubezpieczenia przez kredytobiorcę wydaje się uzasadniona jedynie w sytuacji, gdy kredytobiorca jest stroną umowy ubezpieczenia lub uposażonym. W innym przypadku kredytobiorca może domagać się zwrotu uiszczonych składek.

Należy również zwrócić uwagę, iż w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu kredytobiorca ma prawo ubiegania się o zwrot części składki ubezpieczeniowej za niewykorzystany okres ubezpieczenia, jeżeli składka została pobrana jednorazowo za cały okres umowy kredytu w momencie jej podpisania. Takie roszczenie o zwrot składki przedawnia się z upływem 3 lat od momentu jej opłacenia, o czym należy pamiętać.

Ponadto w sytuacji, gdy kredytobiorca nie posiada wkładu własnego na poziomie minimalnym określonym przez bank (zwykle jest to 20% kwoty kredytu), bank wymaga opłacenia składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Koszt takiego ubezpieczenia obliczany jest procentowo od kwoty niewniesionego wkładu minimalnego. Ponadto po dokonaniu (przez kredytobiorcę) zapłaty składki na ubezpieczenie niskiego wkładu bank, w kolejnych latach spłaty kredytu, ponownie może pobrać tę składkę, jeżeli kredytobiorca nie spłaci wymaganej części kredytu. Należy podkreślić też, iż w trudniejszej sytuacji pozostawali kredytobiorcy „frankowi”, bowiem pomimo systematycznej spłaty kredytu ich saldo tj. suma do spłaty (z uwagi na rosnący kurs franka) rosło zamiast maleć. Bardzo często kredytobiorcy nie mają też instrumentu pozwalającego skontrolować im zasadności kontynowania umowy ubezpieczenia, skutkiem czego może być sytuacja, iż bank będzie przedłużał czas trwania ochrony ubezpieczeniowej do maksymalnego terminu, który został określony w umowie. Składka na takie ubezpieczenie wcale nie jest niska, a brak jej zapłaty przez kredytobiorcę może skutkować wypowiedzeniem przez bank umowy kredytu. Kredytobiorca, jak w przypadku innych umów ubezpieczenia, nie jest stroną takiego ubezpieczenia, ani też uposażonym, jednak zmuszony jest ponosić koszty ubezpieczenia niskiego wkładu. Zapisy dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego często nie stanowią przedmiotu indywidualnego uzgodnienia pomiędzy stronami (bankiem i kredytobiorcą) i nie podlegają negocjacjom. Ubezpieczenie takie zabezpiecza wyłącznie interes banku, a ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej przerzucone zostało na kredytobiorcę, dlatego taki zapis może zostać uznany za niezgodny z prawem i może być zakwestionowany w oparciu o przepisy dotyczące niedozwolonych postanowień umownych. Za niedozwolone klauzule umowne zostały uznane np.:

  • Kredytobiorca zobowiązuje się do ustanowienia następujących zabezpieczeń kredytu/zabezpieczenia docelowe: Przystąpienie do Generalnej Umowy Ubezpieczenia niskiego wkładu kredytów mieszkaniowych w TU Europa S.A. Okres ubezpieczenia wynosi <36/60> miesięcy. Składka ubezpieczeniowa w kwocie <kwota> zł płatna jest z góry za cały okres ubezpieczenia i nie podlega zwrotowi” (Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wyrok z dnia 6 sierpnia 2009 roku, sygn. akt: XVII AmC 624/09),
  • „Jeżeli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata Kredytu. Kredytobiorca upoważnia mBank do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym Kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie, tj. […] oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w par. 6 bez odrębnej dyspozycji” (Sąd Okręgowy w Warszawie-Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wyrok z dnia 24 sierpnia 2012 roku, sygn.. akt: XVII AmC 2600/11),

i zgodnie z art. 47943 Kodeksu postepowania cywilnego zakaz ich stosowania obowiązuje nie tylko strony sporu, bowiem prawomocny wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów odnosi skutek również wobec osób trzecich. Skutkiem prawnym zaistnienia niedozwolonego postanowienia umownego jest częściowa bezskuteczność, polegająca na tym, że postanowienie umowne uznane za niedozwolone staje się bezskuteczne, natomiast w pozostałym zakresie umowa jest wiążąca. Bezskuteczność niedozwolonych klauzul następuje przy tym ex lege (z mocy prawa) i ex tunc (ze skutkiem istniejącym od początku powstania stosunku zobowiązaniowego). Natomiast konsekwencją uznania za niedozwolone postanowienia umownego nakładającego na kredytobiorców obowiązek pokrycia kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jest stwierdzenie, że do ich pobrania przez bank doszło bez podstawy prawnej, a zatem bank wzbogacił się bezpodstawnie kosztem kredytobiorców i ta kwota winna zostać zwrócona (art. 405 k.c.).

Dodatkowo banki w przypadku kredytu hipotecznego indeksowanego w stosunku do waluty obcej, stosowały w umowie postanowienie dotyczące wyboru kursu, po jakim przeliczały wierzytelności na walutę polską, przy jednoczesnym braku wskazania przesłanek, według których ten wybór miałby nastąpić. Chodzi tutaj o sytuację, w której bank może przeliczyć wierzytelności na złotówki po kursie albo sprzedaży dewiz danej waluty według tabeli kursów stosowanej przez bank albo po kursie średnim NBP. A zatem bank w umowie kredytu nie sprecyzował konkretnie w jakich okolicznościach dokonywałby wyboru właściwego przelicznika wierzytelności, co w konsekwencji prowadziło, do sytuacji, iż bank stosował kurs wymiany waluty korzystniejszy dla niego, a obciążający kredytobiorcę.

Jeżeli w Twojej umowie kredytowej zawarte są którekolwiek z wymienionych wyżej elementów – zapraszamy do kontaktu z nami i dokonania analizy umowy pod kątem możliwości dochodzenia zwrotu bezpodstawnie pobranych przez bank opłat. kancelaria@chudzikowski.pl  telefon 71 333 90 90